Miesiąc szczerości

Musze wyjechać na trochę. Pocięłam się z matką, na zajęciach, za szczerość zostałam oskarżona o podłożenie nie swojej własności do cudzej torby i o psucie opinii. Nikt w to nie uwierzył i ja sama mam to gdzieś, bo sumienie mam czyste. Niektórzy nie lubią prawdy o sobie ale sytuacja była nie do zniesienia. 

Czarny maj. Może chociaż czerwiec bedzie trochę lepszy. Mam nadzieję. Na pocieszenie, udało mi się załatwić salę prób dla Kędziora i dziś właśnie idzie ustalać grafik. Muszę wyjść z domu. Musze zacząć załatwiać akredytacje, bo mnie zlinczują w PTFie. Jutro przychodzi Rycerz na sesję. Nie umiem się cieszyć, ale będzie dobrze, przyniesie oręż to załatwi się jedną osobę.

KRWI! KRWI! 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*