***

Jak rany! Pojadę chora na ten koncert! Jeszcze półtora dnia, no dwa, a gardło boli. Jak Marek nie da auta to leżę na dworcu do rana. Trudno. Umrę tak jak sobie życzę, Pod sceną.Niezdecydowanie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*