Walczę z bólem gardła. Nie wychodzę z domu…, a czas wolno płynie. Wmawiam sobie same pozytywne szczegóły z mojego życia- w środę, wczoraj najadłam się jakichś prochów i pół słoika marynowanego imbiru. Podobno pomaga na wczesne objawy grypy. Paliło mnie w jamie jak diabli w kotle… no ale czego się nie robi dla Miłej przyszłości. Amole, cerutin i kilka kolorowych piguł… Kto ma przepis na szczepionkę? Zrobię ją sama i sobie podam… nawet dożylnieNiezdecydowanie

Nie mogę stracic głosu!!!!! Nie na koncert! Z playbacku nie uchodzi.

Facet od hiszpańskiego, wielki fan heavy metalu poradził mi dobrą skrytkę na aparat

 

–  Zrób sobie falsziwa kanapka z bułką

mam lepsze pomysły, nie zawodne jak do tej pory 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.