Prawdziwy facet

Nie mogę się powstrzymać! Muszę napisać co myślę! Miałam zamiar skomentować bloga na ten temat ale wolę tutaj u siebie. Prawdziwy facet to, w dzisiejszych czasach nie tylko posiadacz "klejnotów rodowych". Nigdy nie wiadomo bowiem do czego mu służą. Niby prawdziwy, a nie do końca.

Ja o swoim facecie też myślałam, że rycerz… Owszem, ale Don Kichot. Trochę to trwa już ale jestem pewna, że walczy ze wszystkimi i wszystkim. Machnęłam ręką na te jego wojny bo trzeba jakoś żyć w zdowiu. Mamy już osobne światy wartości, osobne zainteresowania, dziećmi też się podzieliliśmy. Jego system wartości o mało nie doprowadził mnie do samobiczowania, przez pewien czas czułam się winna wszystkiego złego co otacza naszą rodzinę. Muszę przyznać, że jego metody były żywcem wyjete z jakiejś sekty. Z dumą mogę stwierdzić, że nie dałam się. Odciął mnie od znajomych, próbował od rodziny… Nie wiem jak to się skończy, ale kiedy czytam o tym jak kobiety poszukują prawdziwych facetów i marzą o nich… wolę miec kumpli, kolegów (byle nie za długo) i może być…

Całkiem nie wiosenne to moje pisanie. Na razie inne nie będzie. Mój tyran jedzie w maju do Norwegii zarabiać na chlebek i coś do chlebka więc może i moje pisanie będzie radosne i pełne nadziei. Może skończę mój traktat o czarownicach. Na razie jest surowy. No i liczę na jakiś fajny koncert. Kasia mówiła o Port Royal…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*