Konfabulacje neurastenika – ekshibicjonisty ;)

Diabli wzięli mój wczorajszy tekst bo Miłosz poradził mi żeby zapisać go w notatniku. Skopiował go i przeniósł…, nie wiedzieć gdzie. Trochę sie zagotowałam ale przeszła mi ochota na pisaninę. Dziś mam spokój i z przyjemnością oddaję się moim nałogom.

Przdwczoraj wybrałam się na zajęcia z fotografii do naszego POKIS – u. Chodzę tam od dobrych czterech lat z przerwami. Na początku miałam opory bo to zajęcia dla młodzieży, a moja młodość już dawno przeminęła. W końcu jednak stwierdzam, że to nie był stracony czas. Wiele się nauczyłam jeśli chodzi o robienie zdjęć i zaraziłam sie fanatyzmem Artura – świetnego fachowca i zawodowca. Jakiś czas temu kupiłam aparat, drugi zresztą. Pierwszy to był Canon power shot, Teraz nabyłam polecanego mi przez Artura Pentax-a K 100 D i poszłam po wiedzę. Na miejscu okazało się, że bedzie test. Do testu stanęły: SONY alfa. FUJI coś tam, PENTAX K 20 no i mój. Swiatło było jarzeniowe. Nie ustawialiśmy lamp, celowo. Artur zrobił kilka portretów i zaczęlismy oglądać efekty na komputerze. Jeszcze raz przekonałam sie, że warto słuchać ludzi i rozsądnie wydawać pieniądze. Mam swój wymarzony aparat za rozsądną cenę. Teraz pora na realizację pozostałych marzeń. Nie wiem czy starczy mi życia. Dotychczasowe wszystkie się spełniły. Było też kilka, o których nawet nie myślałam. Życie jest piekne zwłaszcza kiedy spełniają się marzenia nie do spełnienia –  "góry można przenosić".   

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*