Jeszcze słowo o piłce

Polacy grali wczoraj z Danią. W ręczną. Wygrali choć te palanty dziennikarze nie dawali im szans. Bramkarz to już chyba nie tylko zwykły bramkarz to "Swięty Sławek Szmal" przyobleczony w dres. Fenomenalny gościu z nadprzyrodzonym wyczuciem. Czapki z głów.

Nie można nic dobrego powiedzieć za to o trenerze. Końcówka drugiej połowy, wysoka obrona Duńczyków, a ten każe grać naszym 5:1. No aż się prosiło 4:2 i trochę zamieszania choćby na chwilę. W rezultacie o mało nie przegraliśmyba nawet remis wisiał w powietrzu. Robi się gorąco…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*