Ona:

Nie chciałam obejrzeć wyników. Zrobili mi tomografię. Lekarze . Zemdlałam dwa razy w pracy I wylądowałam w szpitalu. Najpierw ogolili mi głowę, a potem zrobili w niej dziurę I wpuścili światło do środka. Trochę to trwało zanim poszłam w strone tego światła. Zaczynała się wiosna, którą uwielbiałam. Przez otwarte okno słyszałam śpiew ptaków. Czasem budziłam się I nie wiedziałam gdzie jestem, kim jestem, potem znów było tak jak trzeba. Najgorzej było kiedy ktoś przychodził. Czasem ich rozpoznawałam, a czasem nie. Za holerę nie mogłam sobie przypomnieć kim był wysoki blądyn, który siedział przy łóżku , trzymał moją dłoń. Miał czerwone oczy, w które patrzyłam chcąc znaleźć odpowiedź. Na próżno. Po mału rozpływałam się w czymś co płynęło w moich żyłach. Raz czułam się lekko jakbym nic nie ważyła to znowu bałam się, że to na czym leżałam zawali się pod moim ciężarem. Były dni kiedy całkiem dobrze mi szło z kojarzeniem. Ela przyszła właśnie takiego dnia. Była blada I smutna, chociaż się uśmiechała. Opowiadała o Jędrku, który mnie kocha , nie może zapomnieć o mnie. Jego matka odpuściła I prosi mnie o przebaczenie, jedrek chce przyjechać pogadać. W przypływie świadomości powiedziałam, że ie nadaję się na pogaduchy ale niech mu powie, że było cudownie I , że nie mam żalu. W porywie miłosierdzia wybaczyłam matce Jędrka I w ogóle wszystkim. Potem wstałam z łóżka I wyszłam z pokoju na korytarz. Czułam się dziwnie dobrze. Otaczała mnie muzyka, tak jakby w szpitalu odbywała się jakas wielka impreza. "Rawa blues"w Spodku w Katowicach, koncert "AIC", Pearl Jam w Chorzowie Hunter Fest w Szczytnie, "Rockowisko" w Łodzi. Koncerty, koncerty… chyba się uśmiechałam. Było mi dobrze, ciepło. Nie wiem skąd przyszła mi do głowy piosenka:

 

znajdziesz mnie w szeptach traw – kochany

usłyszysz w locie ćmy

będę gdzie piach I pył

będę gdziekolwiek byś był

 

 

tak jakbym wciąż żyła a ty

jakbyś mógł dotknąc moich ust

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*