Gdzieś na dnie

Popdobno życie to śmiertelna choroba. Ciężko będzie umierać wyszarpując kostusze kosę. Wiem, że piszę głupoty ale kolejne ciosy, kolejne diagnozy nie pozostawiają złudzeń. Coraz trudniej sie bronić. a i czas zimowy – schzofreniczny to i żyć sie odechciewa. Nie nawidzę zimy, braku słońca i kolorów, zgrabiałych rąk i nagich drzew. Zima to dla mnie czas nienawiści dla natury.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.