Pożegnanie

Poznałam go przez internet. Głupia metoda ale to był czysty przypadek. Potem kilka maili, a potem znów. Wiem jak wygląda, wiem co robi. On chyba nie bardzo ale umówił się na spotkanie. Jeszcze nie wiem kiedy ale da znać. Ciekawy człowiek to i  spotkanie może być ciekawe. Pisarz. PUNK!!!!!!!!
Wczoraj byłam na pożegnalnym spotkaniu. Pożegnalnym bo zwolniłam sie z pracy i znajoma zaproponowała, że pójdziemy na piwo. Myślałam, że będzie tylko ona. Przyszło ze dwadziescia osób. W kawiarni teatralnej ledwośmy sie pomieścili. Gadaliśmy głównie o pracy, jak to firma zchodzi na psy. Az chciało się pogadac o czyms innym. choćby o zwierzetach domowych. Nie dało rady. Raz wspomniałam o wystawie japońskiej grafiki w naszej galerii. To tak jakbym mówiła, że przed moim domem wylądowało UFO. Banda roboli.Wpompowałam w siebie dwa Lechy. Rozbolała mnie głowa i wróciłam do domu. Jutro może pójde robic zdjęcia. No tak ale aparat daleko. Może cos namaluję. Ostatnio chodzi za mna seria portretów, jakiś exlibris może linoryt.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*